RANA ODRZUCENIA – maska uciekającego

Lepiej żeby mnie by nie było…

Jak pisze Lise Bourbeau w książce „Bądź sobą, wylecz swoje 5 ran” rana odrzucenia jest bardzo głęboką raną. Powstaje bardzo wcześnie, często już przed narodzinami, zwykle wiąże się z relacją z rodzicem tej samej płci.

Odrzucenie różni się od porzucenia tym, że porzucenie jest oddaleniem się, a odrzucenie jest nieprzyjęciem kogoś, brakiem chęci, aby ten ktoś był w naszym życiu.

Kiedy powstaje?

Gdy dziecko czuje się niechciane (np. nieplanowana ciąża, w nieodpowiednim czasie, nie z tym partnerem)

Odrzucenie nie tylko przez rodziców, ale również przez dziadków.

Może wystąpić np. u dziecka, którego rodzice chcieli dziecko innej płci.

Lise Bourbeau mówi, że rana ta wpływa nie tylko na psychikę, ale i na ciało oraz sposób bycia. Człowiek z tą raną nosi maskę uciekającego.

Zachowania:

Ucieka od relacji, ludzi, konfrontacji – bo boi się kolejnego odrzucenia.

Ma tendencję do izolowania się, zamykania w swoim świecie.

Często ma niskie poczucie własnej wartości, nieistnienia, bycia niczym.

Może mieć trudność z określeniem, kim naprawdę jest – nie zna swojej tożsamości.

Gdy zostaje „zdemaskowany”, czuje się zawstydzony, ma ochotę zniknąć.

Często mówi:

„Nie mam znaczenia”

„Nie jestem wystarczający”

„Lepiej żebym zniknął”

Unika wyzwań, bo boi się porażki, a więc i odrzucenia.

Ma trudności z przyjmowaniem miłości — często nie wierzy, że na nią zasługuje.

Czuje się niezrozumiany, niezauważony.

Porównuje się do innych, co powoduje, że czuje się gorszy.

Boi się mówić o swoich potrzebach, czy prosić.

Brak mu wiary w siebie i w swoje zasoby/ talenty.

Ma skłonności do ucieczki w nałogi, ale też marzenia.

Nie wierzy, że ma prawo istnieć, żyć.

Ciało osoby z raną odrzucenia:

Ciało drobne, szczupłe, często wygląda jakby „nie było na swoim miejscu”.

Może być bardzo chude lub jakby „znikające”.

Ramiona pochylone do przodu – jakby próbował się schować.

Osoba często przestaje oddychać głęboko, ma płytki oddech.

Nogi mogą wydawać się słabe – brak uziemienia.

Częste problemy z poceniem się, napięciem mięśni, szczególnie szyi i pleców.

Wyraz twarzy często wycofany, smutny, zamknięty.

Oczy małe, nieobecne, spojrzenie pełne strachu.

Jeśli nie odnajdujesz się w powyższym opisie ciała, ale czujesz, że rana odrzucenia pracuje w Tobie, może być tak, że inna rana jest Twoją dominującą raną i ciało bardziej odzwierciedla właśnie ją.

Zachowanie społeczne i emocjonalne:

Bardzo wrażliwy na najmniejsze przejawy krytyki lub dystansu.

Łatwo czuje się zraniony – nawet niewinne słowo może go zranić, wyłączyć, zdysocjować.

Czasem ma tendencję do idealizowania innych, by później czuć się zawiedziony i znów odrzucony.

Unika konfliktów – bo kojarzy je z odrzuceniem.

W relacjach często zamyka się lub znika emocjonalnie, zanim druga strona zdąży go zranić.

Może wykazywać tendencję do duchowości, ucieczki w wyższe wymiary, odrywając się od ciała i życia tu i teraz.

Potrzeby osoby z raną odrzucenia:

1. Potrzeba bycia przyjętym/a takim, jaki/a jestem

Co to znaczy:

Chcę być kochany/a i akceptowany/a bez udawania.

2. Potrzeba bezpieczeństwa emocjonalnego

Co to znaczy:

Potrzebuję wiedzieć, że ktoś mnie nie zostawi, gdy pokażę swoje prawdziwe uczucia.

3. Potrzeba bycia zauważonym/a

Co to znaczy:

Chcę czuć, że jestem ważny/a i że to, ze jestem, ma znaczenie – że ktoś mnie widzi, słyszy i pamięta o mnie.

4. Potrzeba delikatności i łagodności

Co to znaczy:

Potrzebuję, by ktoś był przy mnie delikatny – nie oceniał mnie, nie krytykował ostro, nie bagatelizował moich przeżyć.

5. Potrzeba bliskości i obecności (ale na swoich warunkach)

Co to znaczy:

Chcę, żeby ktoś był blisko, ale nie narzucał się. Potrzebuję przestrzeni, ale też świadomości, że ktoś jest, kiedy będę gotowy/a.

6. Potrzeba bycia kochanym/a bez konieczności zasługiwania

Co to znaczy:

Chcę być kochany/a nie dlatego, że coś robię dobrze, ale dlatego, że po prostu jestem.

Podsumowując ❤️

Osoba z raną odrzucenia przez całe życie próbuje udowodnić, że zasługuje na to, by być. Ale tak naprawdę potrzebuje:

🔸 być przyjęta taka, jaka jest,

🔸 usłyszana i zauważona,

🔸 potraktowana z czułością,

🔸 nieodrzucana, gdy się otwiera.

Co zrobić, aby uleczyć ranę odrzucenia?

Uznać ją, zaopiekować się każdą emocją która przychodzi.

Nie wymagać od siebie, że „załatwię to na weekendowym warsztacie”.

Leczenie ran emocjonalnych wymaga czasu, uważności na siebie, swoje ciało i emocje.

Daj sobie czas, a jeśli potrzebujesz pomocy, zapraszam na sesję.

Joanna

Jeśli chcesz uleczyć swoje rany z dzieciństwa zapraszam Cię na sesję indywidualną TUTAJ znajdziesz link.

(opracowanie na podstawie książki „Bądź sobą, wylecz swoje 5 ran” – Lise Bourbeau)